
Miasto, które nigdy nie śpi...
Wampir
Wziął wdech i wyczuł zwierzę. Skrzywił się delikatnie.
-Jakoś nie leżą mi zwierzęta. - mówiąc, patrzył na dziewczynę.
Offline
Wampir
- A... Wolisz ludzi - to nie było raczej pytanie - Jak coś to może przyjdzie tu jakiś człowiek.
Offline
Wampir
-Może. W sumie na razie nie jestem aż tak głodny, mogę poczekać. - wzruszył delikatnie ramionami.
Offline
Wampir
- To zajmie tylko chwileczkę - uśmiechnęła się
Wytropiła zwierze i pobiegła w jego stronę. Wbiła mu zęby w szyję. Gdy już skończyła zwłoki zwierzęcia rzuciła w krzaki i wróciła do Ian'a.
- Już jestem
Offline
Wampir
Spojrzał na nią.
-Łał, nie zdążyłem nawet policzyć do stu. - uśmiechnął się nieco zadziornie.
Offline
Wampir
- No widzisz - uśmiechnęła się - jestem szybka
Usiadła i oparła się o drzewo.
Offline
Wampir
-Jak błyskawica. - przyznał żartobliwie, nadal opierając się plecami o drzewo.
-Czemu przeniosłaś się do takiego małego miasta? - zapytał.
Offline
Wampir
- Nie wiem - zastanowiła się - Tak poprostu. Przejerzdżałam obok i zobaczyłam te miasteczko i pomyślałam dlaczego by tu nie zamieszkać.
A ty dlaczego tu przyjechałeś? - spytała po chwili.
Offline
Wampir
-Powiązanie z przeszłością. Kiedyś tu mieszkałem i postanowiłem wrócić. - odpowiedział zwięźle, nie lubił wdawać się w jakieś zawiłe histowie na swój temat.
Offline
Wampir
*Spacerowała po lesie*
*Natrafiła na dwóch wampirów*
Hej
*Podeszła do Nich*
Jestem Susie
Offline
Wampir
Spojrzał na kolejną kobietę, krótą dzisiaj poznał. Jej równiez posłał lekki uśmiech.
-Cześć, jestem Ian.
Offline
Wampir
Ian?
*Zdziwiła się trochę*
Takie dosyć mało popularne imię
*Zaśmiała się*
Offline
Wampir
Usmiech na jego twarzy pogłębił się.
-Uznaję to za komplement.
Offline
Wampir
Tak, możesz to uznać za komplement
*Uśmiechnęła się zadziornie*
Offline
Wampir
-Kolejna wampirzyca, co? Dużo was tu jeszcze? - zapytał, patrząc najpierw na Emmę, a później na Susie. W prawdzie, nie spodziewał się w okolicy żadnych wampirów.
Offline