Miasto, które nigdy nie śpi...
Pół-wampir
Spojrzała na niego zimnym wzrokiem i prychnęła
-Jasne...
Podeszła do parapetu i usiadła na nim bokiem do szyby. Podciągnęła kolana pod brodę i patrzyła na niebo pustym wzrokiem. Była ciekawa czego ten chłopak tutaj szuka. Spojrzała po chwili na niego.
-Po cui tutaj przyszedłeś.?
Spytała bez emocji.
Offline
Wampir
- Chciałem cie przeprosić... Nie powinienem poruszać tamtego tematu. Wiem, że to sprawia ból. Nie chciałem.
Powiedział do niej cicho, patrząc dziewczynie w oczy. W jego samych tkwił ból.
Offline
Pół-wampir
Miała twarz jak z kamienia. Kiedy na jej policzkach były rumieńce a usta miały piękny malinowy kolor. Teraz usta miała blade tak jak i policzki. Nie uśmiechała się, nie było na to szans. Patrzyła tylko na niego wzrokiem bez wyrazu.
-Spoko...nie chciałeś. Bywa...nie musisz już tutaj siedzieć. Nie jestem na Ciebie zła więc droga wolna....
Powiedziała w końcu oschłym tonem. Oparła skroń o kolano i patrzyła przez okno.
Offline
Wampir
- Wow... Jeszcze nigdy nikt nie chciał się mnie w taki sposób pozbyć.
Parsknął śmiechem.
- Ale... Widzę, że racej mnie nie polubiłaś...
Wzruszył jedynie ramionami i powoli zaczął się wycofywać.
Offline
Pół-wampir
Wzruszyła ramionami i spojrzała na niego.
-Jeśli nie zauważyłeś, to ja jestem taka dla wszystkich...
Rzuciła oschle i dodała
-A poza tym, nie pasuje Ci moje zachowanie wiec ułatwiam Ci wyjście...
Offline
Wampir
Zatrzymał się i oparł o ramę łózka. Cóż... Musiał przyznać, że dziewczyna mu zaimponowała. Dawno nie rozmawiał z taką osob,a jak ona.
- Nie, jesteś spoko, ale po prostu dziwi mnie to, że tak łądna laska, tak się zachowuje. Czemu taka jsteś?
Zapytał cicho.
Offline
Pół-wampir
Spojrzała na niego znudzonym spojrzeniem i uniosła brew do góry. Ładna laska, ta i jeszcze co.?
-Dlaczego.? Nigdy nie miałam nikogo bliskiego kto mnie pokocha. Odkąd tylko pamiętam, nienawidziłam swojego ojca. Wolał pracę ode mnie. Do tego doszedł jeszcze pobyt w Volterze i ostatnie wydarzenia związane z uczuciami. Mitch chciał żebym zaufała innym, a ja nigdy zaufania za dużo w sobie nie miałam, a po tym jak się okazało że mnie nie kocha, straciłam nawet i to nikłe zaufanie...
Powiedziała bez nutki jakiegokolwiek smutku czy żalu. Nie miała zamiaru użalać się nad sobą.
Offline
Wampir
Wysłuchał ją w ciszy.
- A nie pomyślałaś o tym, że po prostu... Mitch nie zasługuje na ciebie? Może po prostu byłaś mu do zabawy. Przecież nie tylko on jest na świecie.
Powiedział cicho i podszedł do niej.
- Skoro z nim nie jesteś. Skoro się rozstaliście, to oznacza, że chłopak był ślepy i głupi, że nie doceniał tego, co ma...
Oznajmił jej bardzo przekonującym tonem.
Offline
Pół-wampir
Patrzyła jak się do niej zbliża. Nie ruszało ją to, że chłopak był przystojny. Ona już była zakochana i nie wyglądało na to, aby szybko jej się odwidziało.
-Może i na mnie nie zasługiwał...ale ja go kocham
Powiedziała dobitnie. Nie potrafiła zapomnieć o chłopaku mimo, że próbowała.
-On już sobie inną znalazł, ale ja i tak nie potrafię się wyleczyć z niego...
Dodała ciszej i przeniosła wzrok na okno.
Offline
Wampir
- Pozbądź się jej...
Zasugerował, ale póxniej stierdził, że to nie najlepszy pomysł.
- Poważnie, chłopak nie wie, co stracił... Tamta pewnie jest gorsza...
Dodał szybko.
Offline
Pół-wampir
Przeniosła na niego wzrok i zaśmiała się sztucznie.
-Wysoka blondynka o kręconych włosach. Pełne usta, niebieskie oczy, szczupła, wysportowana i słodziutka...
Powiedziała tylko i uśmiechnęła się złośliwie.
Ostatnio edytowany przez Katie Hudgens (2010-06-15 13:07:21)
Offline
Wampir
- Nie przemawia do mnie w żaden sposób, a szczególnie przez to ostatnie.
Pocieszył ją, śmiejąc się cicho.
- Co w tym Mitchu jest takiego, że nie możesz przestac o nim myśleć?
Zapytał, patrząc na nią z uwagą.
Offline
Pół-wampir
Spojrzała na niego jak na idiotę.
-Nie przemawia do Ciebie blondynka.? A na mnie mówią, że dziwna jestem
Powiedziała zdziwiona i przez chwilę się zastanawiała po czym się odezwała
-Mitch tak na serio potrafi każdą zbajerować swoim spojrzeniem. Ale kochałam kiedy mnie całował, kiedy odgarniał grzywkę na bok, kiedy się uśmiechał, kiedy przyciągał mnie do siebie i mnie przytulał...
Powiedziała ściszonym tonem głosu.
-Ale to już tylko wspomnienia...
Offline
Wampir
Nie wiedział co poiedzieć.
- Wow... Chyba serio się w nim zabujałaś...
Mruknął cicho, stojąc obok niej.
Offline
Pół-wampir
-No łał.! Co ty nie powiesz.?!
Wywróciła teatralnie oczami i oparła czoło o zimną szybę.
Offline